18/01/2025
Przeglądając social media, natknąłem się na ilustrację Marka Szyszko przedstawiającą króla Gotów, Totilę. Ilustracja pochodzi z zapowiadanego na kwiecień 2025 r. Ospreya, The Goths AD 200–700, autorstwa Raffaele D'Amato i Andrei Salimbetiego.
Patrząc na dzieło pana Marka, przypomniał mi się fragment Prokopiusza opisujący popisy Totili przed bitwą pod Gusta Gallorum w 552 roku naszej ery.
"Wtedy Totila samotnie wjechał w przestrzeń między dwoma wojskami, nie po to aby stoczyć pojedynek, ale aby uniemożliwić wrogom skorzystanie z okazji. Otrzymał bowiem wiadomość, że oddział dwóch tysięcy Gotów, których jeszcze brakowało, jest już bardzo blisko, odwlekał więc walkę do ich przybycia i w tym celu uczynił, co następuje.
Najpierw uznał za stosowne, żeby zademonstrować wrogom, jakim jest człowiekiem. Nosił mianowicie pancerz obficie zdobiony złotem, a z hełmu i włóczni zwisały mu wspaniałe ozdoby purpurowe i pod każdym innym względem właściwe dla króla - wszystko to godne było podziwu.
Sam zaś, jadąc na potężnym rumaku, z wprawą tańczył wojenny taniec pomiędzy obu armiami. Zmuszał konia do jazdy w koło, po czym, zawracając w przeciwną stronę, ponownie zmuszał go do galopu po okręgu.
W czasie jazdy rzucał włócznię w powietrze, następnie łapał ją, gdy wirując, spadała w dół. Potem wielokrotnie przekładał ją na przemian z jednej ręki do drugiej i szukał chluby w swym biegłym opanowaniu tej umiejętności, wprawnie zmieniając kierunek ruchu.
Do tego wygiął się w tył, kołysał się w biodrach, pochylał się w obie strony jak ktoś, kto od dzieciństwa precyzyjnie został nauczony sztuki tanecznej. Na tym działaniu spędził całe przedpołudnie". Tłum. Dariusz Brodka.
Przy okazji, mam pytanie: którego z ilustratorów najbardziej cenicie?