Ekomuzeum Doliny Rzeki Gizeli

Ekomuzeum Doliny Rzeki Gizeli Ekomuzeum Doliny Rzeki Gizeli to uwspólnotowienie społeczności lokalnych. Hasło: "Ze skrytości w nieskrytość."

To również rozwój turystyki opartej na potencjałach dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego, opartego na opozycji widzialne-niewidzialne.

10 lat na drodze do Centrum Interpretacji Dziedzictwa w Glaznotach. Dorobek czy urobek?We wrześniu 2015 roku, podczas ob...
02/12/2025

10 lat na drodze do Centrum Interpretacji Dziedzictwa w Glaznotach. Dorobek czy urobek?
We wrześniu 2015 roku, podczas obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa, w Glaznotach nastąpiło społeczne udostępnienie kamiennego Kręgu Wspólnoty Kultur. To był symboliczny, ale i bardzo materialny, początek działań na rzecz utworzenia innowacyjnego centrum kulturotwórczego, które z jednej strony miało służyć harmonijnemu gospodarowaniu zasobami wyjątkowej krainy Wzgórz Dylewskich, z drugiej zaś strony stać się źródłem
inspiracji dla innych społeczności lokalnych, jak należy dbać o utrzymanie i podnoszenie walorów otoczenia miejsca życia codziennego. Od samego początku publicznym, rzetelnym
partnerem podejmowanych działań była Gmina Ostróda, zaś bezpośrednimi animatorami byli Alicja Szarzyńska, kierownik Centrum Edukacji Ekologicznej/Warmińsko-Mazurski Ośrodek
Doskonalenia Nauczycieli w Olsztynie i Wiesław Skrobot, od 2020 roku Pełnomocnik Wójta Gminy Ostróda ds. Dziedzictwa Kulturowego. Do zasobu nieruchomości Gminy Ostróda
pozyskano dawne gospodarstwo przedwojennego pastora parafii w Glaznotach i część dawnej posesji długoletniego sołtysa wsi - Klemensa Soboczyńskiego, przed wojną należącej do
kantora i nauczyciela tutejszej parafii ewangelickiej - Alberta Symanczyka.
Dzięki środkom finansowym pozyskanym z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, z Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia
Rolnictwa w Olsztynie, jak też dzięki wsparciu osób prywatnych, została stworzona bogata baza edukacyjno-rekreacyjna, przeprowadzono kilka plenerów rzeźby w kamieniu i malarstwa, wydano liczne publikacje, przeprowadzono wiele działań edukacyjnych dla młodzieży i dorosłych.
W 2025 roku stworzono nowe miejsce edukacyjne „Oskarpie – furtka do błękitno-zielonego świata”. Do pełnego zamknięcia programu budowania bazy funkcjonalnej Centrum Interpretacji Dziedzictwa „Dom nad Gizelą” pozostało największe wyzwanie – remont i oddanie do użytku Domu nad Gizelą. Budynek wymaga szybkiej interwencji, ponieważ jego stan z roku na rok pogarsza się. Jeśli nie uratujemy Domu nad Gizelą, pod znakiem zapytania
stanie cały ponad dziesięcioletni dorobek działań wokół tworzenia wyjątkowego, innowacyjnego miejsca nie tylko na mapie gminy Ostróda, ale i całego naszego regionu.
Powstaje zatem pytanie: Czy to, co zostało zrobione przez 10 lat, to ma być DOROBEK i punkt wyjścia do nowej polityki traktowania dziedzictwa kulturowego jako potencjału rozwoju lokalnego, czy też jedynie urobek… Ot, taka tam dłubanina paru zafiksowanych dziwaków, którą można zlekceważyć i pozostawić na pastwę okoliczności przyrody i obojętności ludzkiej…?
Wiesław A. Skrobot
Gmina Ostróda Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie

Małe muzea – wielkie sprawyZa nami trzy niezwykle intensywne dni w Lubawie, gdzie spotkali się przedstawiciele muzeów sp...
01/10/2025

Małe muzea – wielkie sprawy

Za nami trzy niezwykle intensywne dni w Lubawie, gdzie spotkali się przedstawiciele muzeów społecznych, małych muzeów i lokalnych inicjatyw muzealnych. Był to czas rozmów, ucierania się poglądów, wymiany doświadczeń i budowania wspólnej sieci wsparcia.
Longin Graczyk wielkie brawa za twoją pracę i wytrwałość 👏
Dyskutowaliśmy o tym, jak określać i definiować nasze działania, jak tworzyć silne ramy systemowe, jak sprawić, by oddolne inicjatywy muzealne nie pozostawały na marginesie, lecz były widoczne i doceniane. Rozmawialiśmy o znaczeniu pasji, determinacji i codziennej pracy strażników i strażniczek dziedzictwa. Nie brakowało emocji – bywało burzliwie – ale właśnie w tym procesie rodzą się dobre rozwiązania i mocna wspólnota.

Mieliśmy okazję odwiedzić m.in. Nowe Miasto, Susz i Glaznoty, gdzie tworzy się nasze muzeum, i razem doświadczyć, że naprawdę – wszystko jest muzeum.

Dziękujemy Lubawie za gościnność i wyjątkową aurę, a wszystkim uczestnikom – za obecność, zaangażowanie i współtworzenie tego ważnego procesu. 🌱 Wspaniale, że możemy być jego częścią.
------------------------------------------------------------------------
Fundacja Ari Arii, Miejski Ośrodek Kultury Lubawa i Kino Pokój Lubawa, Lubawskie Centrum Aktywności Społecznej Miasto, Dyskusyjny Klub Filmowy "Ósemka" we Włocławku, Małe Muzeum w Skępem, Pracownia Aktywności Obywatelskiej i Dokumentacji Dziedzictwa w Ostródzie, Fundacja im. Działyńskich - Muzeum im Działyńskich w Nowym Mieście Lubawskim, Salka Muzealna Iławy Muzeum Regionalne w Suszu Agroturystyka Skansen Pomezania w Kałdunach
fot. GREEN LUNGS MEDIA

Zapraszamy! I my tam będziemy 🙂| Małe Muzea. Spacery – Wędrowny Uniwersytet Etnograficzny w Lubawie |„Małe muzea - duże ...
28/09/2025

Zapraszamy! I my tam będziemy 🙂

| Małe Muzea. Spacery – Wędrowny Uniwersytet Etnograficzny w Lubawie |

„Małe muzea - duże muzea. Wszystko jest muzeum”
-Paweł Jaskanis za Edwardem Stachurą

____
„Małe muzea. Spacery” w Lubawie realizują:
Fundacja Ari Ari, Miejski Ośrodek Kultury Lubawa i Kino Pokój Lubawa, Lubawskie Centrum Aktywności Społecznej Miasto, Dyskusyjny Klub Filmowy "Ósemka" we Włocławku, Małe Muzeum w Skępem, Pracownia Aktywności Obywatelskiej i Dokumentacji Dziedzictwa w Ostródzie, Fundacja im. Działyńskich - Muzeum im Działyńskich w Nowym Mieście Lubawskim, Salka Muzealna Iławy Muzeum Regionalne w Suszu Agroturystyka Skansen Pomezania w Kałdunach
___

O dawnych mieszkańcach naddrwęckich błoni pisał Wiesław A. Skrobot Tu na Ekipa z Bagien wiele ciekawostek na tem temat. ...
18/02/2025

O dawnych mieszkańcach naddrwęckich błoni pisał Wiesław A. Skrobot
Tu na Ekipa z Bagien wiele ciekawostek na tem temat. Polecamy! 😉

🌿🏞 Pradziejowi plażowicze znad Drwęcy – czas ochronić ich dziedzictwo! 🏞🌿

Czy wiesz, że ponad 10 tysięcy lat temu na piaszczystych wyspach Drwęcy żyli pierwsi osadnicy?
🌊✨ Dziś, spacerując po okolicach Ostródy, nie zdajemy sobie sprawy, że pod naszymi stopami kryją się ślady pradawnych kultur – od mezolitycznych łowców reniferów po neolitycznych rolników!

🏕 Najstarsze ślady osadnictwa w dolinie Drwęcy odkrył na początku XX wieku Emil Schnippel, nauczyciel i twórca ostródzkiego muzealnictwa. Na terenie dzisiejszych ogródków działkowych przy trasie S7 odkrył kamienne narzędzia sprzed ponad 10 tysięcy lat – pozostałość po koczowniczych grupach tzw. kultury świderskiej. To oni, na piaszczystych wydmach w zakolach starorzeczy, zakładali swoje obozowiska.

🏺 Ale to nie wszystko! Schnippel natrafił także na ślady neolitycznych osadników (ok. 4000 lat p.n.e.), którzy w okolicach dzisiejszych ulic Mazurskiej i Olsztyńskiej uprawiali pradawne zboża, tworząc pierwsze stałe osady. O ich obecności świadczą fragmenty ceramiki kultury ceramiki sznurowej i pucharów lejkowatych – ludów, które nie tylko polowały i łowiły ryby w Drwęcy, ale także uprawiały ziemię i prowadziły życie osiadłe.

🔥 Ślady ognisk sprzed 6 tysięcy lat, znalezione podczas prac melioracyjnych w XX wieku, pokazują, że już wtedy ludzie wykorzystywali urodzajne tereny doliny Drwęcy. Były to miejsca nie tylko pracy i codziennego życia, ale też pradawnych rytuałów i duchowych wierzeń.

Dziś Dolina Drwęcy, podobnie jak inne miejskie mokradła, nadal kryje bezcenne ślady przeszłości, ale jest zagrożona przez regulacje, zasypywanie, osuszanie i presję urbanizacyjną.🌱💙
🌿 Bagna i mokradła są prawdziwą skarbnicą przeszłości! Dzięki beztlenowemu środowisku torfowisk doskonale zachowują ślady dawnych epok – od drewnianych konstrukcji po resztki roślin uprawianych tysiące lat temu. To one mogą skrywać jeszcze wiele tajemnic pradziejowych mieszkańców Ostródy.

👉 Nie pozwólmy, by historia zniknęła pod betonem! Udostępnij ten post i wesprzyj ideę ochrony ostródzkich mokradeł
tekst na podstawie "Pradziejowi plażowicze znad Drwęcy" Wiesław A. Skrobot

Wiesław A. Skrobot oraz Aga Karłowicz ze Stowarzyszenia Ekipa z Bagien będą reprezentować nasze bagna i rzeki podczas te...
02/02/2025

Wiesław A. Skrobot oraz Aga Karłowicz ze Stowarzyszenia Ekipa z Bagien będą reprezentować nasze bagna i rzeki podczas tegorocznej edycji Pakt dla Mokradeł. Trzymamy kciuki! 😊

Instytut Geoekologii i Geoinformacji UAM Centrum Ochrony Mokradeł

23/12/2024

🤗

12/12/2024

W tym filmie znajdziecie najważniejsze punkty materialne i niematerialne związane z koncepcją utworzenia Ekomuzeum Doliny rzeki Gizeli. Zobaczcie i posłuchajcie. I dajcie znać.

--------------------------
„Ekomuzeum rzeki Gizeli. Odkrywanie i doświadczanie”
Projekt realizowany przez Gminę Ostróda z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie w ramach Regionalnego Wsparcia Edukacji Ekologicznej.
Gmina Ostróda
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie

🎥 GREEN LUNGS MEDIA

Sassenpile - tajemnicze grodzisko Sasisnów. Rozległe podmokłe łąki na dnie doliny Gizeli, jak scena naturalnego amfiteat...
29/11/2024

Sassenpile - tajemnicze grodzisko Sasisnów. Rozległe podmokłe łąki na dnie doliny Gizeli, jak scena naturalnego amfiteatru, ścielą się u podnóża zachodniej, potężnej skarpy wysoczyzny. Tam właśnie – na górę – prowadzi nasza droga. Jeśli jesteśmy strudzeni, możemy przysiąść w cieniu wyniosłej sosny i posilić się przed wspinaczką. A potem w drogę!
Ledwie widoczne ścieżyny, wijące się po stromych stokach, wyprowadzą nas w strefę tak zwanego wału zaporowego. Tak oto docieramy do grodziska Sassenpile, pozostałości głównego grodu Sasinów.
Przez głęboką fosę wespniemy się na koronę wałów grodziska. Z jego szczytu rozciągał się kiedyś doskonały widok we wszystkich kierunkach. Dziś las zakrył tu wszystko, stworzył jednak w zamian aurę tajemniczości i wyjątkowości miejsca.
Potężne rozczłonkowane podgrodzie, posadowione na krawędzi wysoczyzny doliny Gizeli, musiało być przed wiekami rejonem gęsto zasiedlonym – zaświadcza o tym konfiguracja terenu, przypominająca otwartą dłoń, w przyjaznym geście zapraszająca do osadnictwa.

Pospacerujmy po lesie, ważąc w myślach ciężar niezwykle odległej historii tego skrawka ziemi... Zamknięta w dawnych dziejach historia grodu nad Gizelą, w połączeniu z malowniczymi pozostałościami młyna, tworzą tu krajobraz o niezwykłych walorach naturalnych i kulturowych – powstaje tu coś, czego nie można rozdzielić, czego nie powinno się podziwiać rozłącznie.
Przysiądźmy po raz wtóry pod starą sosną i wsłuchajmy się w szum przyrody. Przemawiać będzie przezeń z pewnością odległe echo świata staropruskich Sasinów...
------------------------------------------------------------------
* grodzisko znane z zapisków krzyżackich jako vallum Sassenpile od 1303 roku. Z badań archeologicznych wynika, że zasiedlone było w XII-XIII wieku, ale materiały ceramiczne z osady otwartej koło grodziska, datowane sa już na przełom VIII/IX wieku.


by Wiesław A. Skrobot
-----------------------------------------------------------------------„Ekomuzeum rzeki Gizeli. Odkrywanie i doświadczanie”
Projekt realizowany przez Gminę Ostróda z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie w ramach Regionalnego Wsparcia Edukacji Ekologicznej.
Gmina Ostróda
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie

26/11/2024

Ważne rzeczy dzieją się w Ostródzie. Zaprzyjaźniona Ekipa z Bagien wraz z przyjaciółmi zaczynają prace nad utworzeniem 2 użytków ekologicznych: i . Trzymamy kciuki. 🤞✌️

✍️Dolina Rzeki Gizeli to miejsce pełne magii i tajemniczych  opowieści przekazywanych z ust do ust, z pokolenia na pokol...
20/11/2024

✍️Dolina Rzeki Gizeli to miejsce pełne magii i tajemniczych opowieści przekazywanych z ust do ust, z pokolenia na pokolenie, którymi chcemy się z wami dzielić.
😊 Dziś historia związana z miejscowością Zajączki.
-------------------------------
Płaczący Kamień z Haasenbergu.

Powiadają ludzie, co na Kirszach siedzą, że w oparzeliskach Gryźli wyspa kiedyś była… tak na rzut kamieniem od miejsca, gdzie stary majątek stoi. Bardzo dawno temu, zanim jeszcze rycerz Hannus kopce graniczne w leszczynowych gajach sypał, na gryźlińskiej wyspie osiadły zakonnice. Nikt już nie pamięta skąd przybyły, między ludzi nie chadzały, tuziemcy niewiele o nich wiedzieli... Tyle co pasterz pustelnik z kirszniańskiej strony, że koziego mleka i ubitej zwierzyny im dostarczał, czasem coś przy ognisku na Jodutowym Pagórcu poopowiadał…
Raz, jak za kozami ganiał, na górze Sassenpile je widział, ognie tam jakieś paliły… Pono klasztorny dom z kamienia miały, drewnem kryty. A ołtarz dla modłów odprawiania w widnym grabowym gaju na zachodnim zboczu wyspy. Popołudniami tam się gromadziły i
świętości swe czyniły. Suknie ich szare były, przekreślone ciemnymi, ale nie czarnymi krzyżami, czepce jasnobrązowe, miodowe takie, nosiły… Jedni drugim złego nie czynili, żyli jednak oddzielnie - mocni przez swoją osobną świętość lasu i rzeki.

Aż przyszedł schyłek pewnego jesiennego dnia, gdy ziemia się zatrzęsła, a woda w Gryźli upadła pode dno swoje, a że ryby bez tchu trzepotały się w błocie. Ciemność świat pokryła i
rzuciła wielką burzę na dolinę rzeki. Czarny lej wessał dom zakonnic, a potem gruzowisko wypluł w wądole u Jodutowego Pagórca. A gdy nastał świt, woda na nowo urzeźbiła koryto
Gryźli. Nie było już wyspy zakonnic, w jej miejsce czarny staw się uczynił. U jego zachodniego brzegu stała kamienna misa…
Nastały suche lata, ziemia nie chciała rodzić, grabowy gaj bezlistnymi gałęziami zdawał się drapać niebo, niemo błagając o deszcze. I tylko na dnie kamiennej misy, nawet gdy słońce paliło jak ogień, zbierała się wilgoć… Tak już zostało – atramentowo połyskująca ciecz zawsze zbierała się w naczyniu, także w gorące letnie dni. Lata przemijały, runęła potęga Zakonu, przeszli Finckensteinowie, przeszli Gröbenowie, w końcu przyszły czasy Kramerów, a kamienna misa wciąż trwała. Folwarczni z Haasenberga zaczęli opowiadać, że ta misa to prastary pogański kamień, a wyspa na rzece to dawne święte miejsce pruskich Sasinów, tych z Sassenpile. Gdy zakonnice zamieszkały nad rzeką, uległy pogańskiej magii. Miast gorąco modlić się do Boga, zaczęły
odprawiać pradawne misteria, których moc zaklęta była w kamiennej misie. Na pozór przypominała ona zwykłą chrzcielnicę, jakie spotkać można w małych wiejskich kościołach. Różniła się od nich jednak. W owalu górnej części naczynia znajdowały się bowiem dwa głębokie wyżłobienia. Zakonnice rzucały do misy różne zioła i grzyby, co na Sassenpile po nocy zbierały, a potem mieszały wszystko ze źródlaną wodą. Piły potem tę miksturę i przez całą noc do świtu oddawały się wszetecznym praktykom. Urągały Bogu! I za jego to sprawą klasztor zniszczony został, a zakonnice zamknięte w głębokich czeluściach pod dnem czarnego stawu. Misa u jego brzegu ostała się jako przestroga, że nikogo sroga i wieczna kara
nie minie, gdy Bogu urąga! Atramentowy płyn na dnie naczynia to łzy zakonnic, które płacząc błagają Boga, by się ulitował i przywrócił je życiu… I dlatego tubylcy nazwali tę misę Płaczącym Kamieniem.
Kilkakrotnie próbowano przenieść kamienne naczynie do pobliskich kościołów, by używać je jako chrzcielnicę, ale o świcie następnego dnia w tajemniczy sposób wracała na swe miejsce nad czarnym stawem w grabowym zagajniku…

Za czasów Kramerów w piwnicach dworu odbywały się czasem spotkania ostródzkiej loży masońskiej „W drodze na Wschód”. Mieszkańcy Haasenberga opowiadali, że wolnomularze
urządzali nocne rytuały przy Płaczącym Kamieniu. Mieszali wino z atramentowymi łzami zakonnic, a potem pili taką miksturę w nadziei, że doznają oświecenia i odnajdą skarby ukryte w wąwozach doliny rzeki Gryźli. Jak wieść gminna niesie, bez skutku…
----------------
[Komentarz: Po wojnie majątek Kramerów stał się siedzibą Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Zajączkach, bo taką nazwę otrzymał dawny Haasenberg. Ta pierwotna nazwa nie pochodzi jednak od niemieckiego Hase czyli zając, lecz od Hasel czyli leszczyna. Powstaniu tego zamieszania przysłużyła się na poły mityczna historia związana z tajemniczym plemieniem pruskim Sasinów, których nazwę językoznawcy wywodzili od sanskryckiego
sassins czyli zając. Relikty ich grodu stołecznego, znanego ze źródeł pisanych jako Sassenpile, znajdują się niedaleko majątku w Zajączkach, na wysokiej skarpie doliny rzeki Gizeli, nazywanej lokalnie Gryźlą. Hannus to wielki mierniczy Zakonu Krzyżackiego, który podczas tzw. wielkiego podziału Ziemi Sasinów w 1335 roku wydzielił dla siebie majątek Haasenberg.
Kirsze to dawna potoczna nazwa wsi Wiśniewo, położonej na północnych wzgórzach doliny rzeki, na terenie historycznej Ziemi Lubawskiej. Jodutowy Pagórec zaś to zalesione wzniesienie na stoku doliny Gizeli, na południe od niedalekiej wsi Lipowo – dawna osada
wapienników i strycharzy. Nazwa pochodzi od Prusa Jodute, któremu Zakon Krzyżacki w latach 30. XIV wieku nadał ziemię, na której powstała wieś Lipowo. Finckensteinowie i Gröbenowie to wybitne rody pruskie, które kształtowały ustrój i kulturę Prus, zaś Kramerowie to rodzina, która od lat 50. XIX wieku budowała pomyślność dóbr Haasenberg – byli właścicielami majątku do 1945 roku.
Na terenie dawnego stawu w czasach PGR urządzono hydrofornię, a kamienną misę zwaną Płaczącym Kamieniem planowano rozbić i wykorzystać do wzmocnienia fundamentów nowej obory. Uratowała ją autochtonka, Pani Gertruda Reszotańska, która poprosiła robotników rolnych o przeniesienie misy w sąsiedztwo swojego domu, gdzie do dnia dzisiejszego stoi. Za ten czyn uczestnicy pleneru malarskiego w Glaznotach w 2017 roku nadali jej honorowy tytuł Strażniczki Płaczącego Kamienia.
Warto dodać, że Płaczący Kamień został odnotowany w ważnej publikacji etnograficznej autorstwa Elisabeth Lemke „Volkstümliches in Ostpreussen”, Zweiter Teil, S. 30, Mohrungen
1887]
✍️ by Wiesław A. Skrobot
--------------------------------------
„Ekomuzeum rzeki Gizeli. Odkrywanie i doświadczanie”
Projekt realizowany przez Gminę Ostróda z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie w ramach Regionalnego Wsparcia Edukacji Ekologicznej.
Gmina Ostróda
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie

✅ "Z ziemi na stół". Oto przedmioty, które zostały zaprojektowane podczas warsztatów ekoceramicznych z mieszkańcami Glaz...
19/11/2024

✅ "Z ziemi na stół". Oto przedmioty, które zostały zaprojektowane podczas warsztatów ekoceramicznych z mieszkańcami Glaznot. Motywy zdobnicze są osadzone w dawnych legendach Glaznot i okolic. Warsztaty prowadziła i przedmioty wykonała rzeźbiarka Agata Markos 3oak studio w ramach projektu „Ekomuzeum Doliny rzeki Gizeli. Odkrywanie i doświadczanie”,
✅ Teraz to chyba śmiało moglibyśmy dodać "Z warsztatów do sklepów" :D Mamy gotowe produkty dla Glaznoty nad Gizelą :)
A te przepiękne zdjęcia wykonał Jarek Poliwko .
------------------------------
Projekt „Ekomuzeum Doliny rzeki Gizeli. Odkrywanie i doświadczanie” finansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie i Gmina Ostróda

Adres

Glaznoty
14-120

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ekomuzeum Doliny Rzeki Gizeli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria