24/12/2025
Zamiast życzeń, perełka z przedwojennej prasy:
Opłatek z Litwy,
Matuś moja z daleka, przysłała mi opłatek
Pachnący miłością bożą —
a w liście nakreśliła starczą, niemocną dłonią
oby Ci Bóg wszystko jak najpomyślniej ułożył
Patrzę na ten mały, pokruszony daleką drogą.
opłatek z owalem twarzy
Chrystusa w cierniowej koronie i czytani listu słowo
Niech w sercu Twem Bóg gospodarzy...
Maleńki, biały, wspomnieniami szepczący
opałek — (przy stole
siedzą wszyscy, łamią chleb krzyżem się znaczą) czytam:
Miej dobrą i czystą wolę..
Siano pachnie — woń łaka znajoma.
Bóg się narodził w żłobie!
Kolenda — lampa świeci wisząca — czytam
Przy wilji mówiliśmy o Tobie...
W małym zwyczajnym liście, przez ręce mi obce
przyszedł uśmiech — (czuję
zapach świec na choince) czytam list, już koniec:
Tulę Cię do serca i całuję:
Matko moja — opałkiem łamiesz się dziś ze mną
w cichym, dalekim dworze —
słyszę Ciebie—słyszę modlitwy Twojej głos zmęczony:
Nie opuść go w życiu — Boże ..
J Montwiłł.
za: Kurjer Wileński1934r.
(P.s. Popłakałem się czytając ten tekst...)